Parafia Kamionna - Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny Parafia Kamionna - Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny

10.11..2014 –16.11.2014

 

Apel biskupa drohiczyńskiegoo
o pomoc Ukrainie. Aktualności

 

Witamy

W Listopadzie Odmawiajmy Koronkę Za Zmarłych

 

 

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.
Na trzech początkowych paciorkach mówimy:
Boże mój, wierzę w Ciebie, boś jest prawdą nieomylną.
Mam nadzieję w Tobie, boś jest nieskończenie dobry.
Kocham Cię, Panie, boś jest godzien nieskończonej miłości.
Na małych paciorkach 10 razy:
Słodkie Serce Maryi, bądź moim zbawieniem.
Zakończyć znakiem krzyża i modlitwą:
Boże mój, przez Najsłodsze Serce Maryi ofiaruję Ci tę modlitwę i proszę, abyś ją przyjął za dusze w czyśćcu cierpiące (albo: za duszę nieznana).

 

 

W tym tygodniu przypadają imieniny Pani Katechetki pamiętajmy o życzeniach dla solenizantki


 

Katechetka nasza droga wciąż wskazuje ścieżki Boga Uczy życia, lojalności pokazuje cud

miłości Więc życzymy dzisiaj pani byśmy byli wciąż kochani

i kłopotów nie sprawiali tak jak gdy byliśmy mali O wytrwałość i nadzieję,

że Bóg strzeże pani dzieje że opieką wciąż otacza

i radości krąg roztacza Dziś więc poprosimy Boga

aby pani nasza droga wciąż tą wdzięczność dostrzegała


Życzą Księża i wszyscy uczniowie

 


 

 

 

 

 

18 września

Święty Stanisław Kostka, zakonnik
patron Polski

 

 

 

 

 

Stanisław urodził się 28 grudnia 1550 r. w Rostkowie na Mazowszu (obecnie powiat przasnyski). Był synem Jana, kasztelana zakroczymskiego, i Małgorzaty z Kryskich (z Drobina). Krewni rodziny zajmowali eksponowane stanowiska w ówczesnej Polsce. Miał trzech braci: Pawła (+ 1607), Wojciecha (+ 1576) i Mikołaja, oraz dwie siostry, z których znamy imię tylko jednej, Anny. Historia nie przekazała nam bliższych szczegółów z lat dziecięcych Stanisława. Wiemy tylko z akt procesu beatyfikacyjnego, że był bardzo wrażliwy. Dlatego ojciec w czasie przyjęć, na których niekiedy musiał bywać także Stanisław, nakazywał gościom umiar w żartach, gdyż inaczej chłopiec może omdleć.
Pierwsze nauki Stanisław pobierał w domu rodzinnym. W wieku 14 lat razem ze swoim bratem, Pawłem, został wysłany do szkół jezuickich w Wiedniu. Kostkowie przybyli do Wiednia w dzień po śmierci cesarza Ferdynanda, to znaczy 24 lipca 1564 r. Wiedeńska szkoła jezuitów cieszyła się wówczas zasłużoną sławą. Codziennie odprawiano Mszę świętą. Przynajmniej raz w miesiącu studenci przystępowali do sakramentu pokuty i do Komunii. Modlono się przed lekcjami i po nich. Na pierwszym roku wykładano gramatykę, na drugim "nauki wyzwolone", na trzecim - retorykę.
Początkowo Stanisławowi nauka nie szła zbyt dobrze. Nie otrzymał bowiem dostatecznego przygotowania w Rostkowie. Pod koniec trzeciego roku studiów należał już jednak do najlepszych uczniów. Władał płynnie językiem łacińskim i niemieckim, rozumiał również język grecki. Zachowały się zeszyty Stanisława z błędami poprawianymi ręką nauczyciela. Pozostały również notatki dotyczące problemów religijnych, jakie poruszano, aby chłopców przygotować także pod tym względem i umocnić ich w wierze katolickiej. Wolny czas Stanisław spędzał na lekturze i modlitwie. Ponieważ w ciągu dnia nie mógł poświęcić kontemplacji wiele czasu, oddawał się jej w nocy. Zadawał sobie także pokuty i biczował się. Taki tryb życia nie mógł się podobać kolegom, wychowawcy i bratu. Uważali to za rzecz niemoralną, a Stanisława za "dziwaka". Usiłowali go przekonywać złośliwymi przycinkami "jezuity" i "mnicha", a potem nawet biciem i znęcaniem skierować na drogę "normalnego" postępowania. Stanisław usiłował im dogodzić, dlatego nawet brał lekcje tańca. Nie potrafił się jednak w tym odnaleźć.
W grudniu 1565 r. ciężko zachorował. Według własnej relacji, był pewien śmierci, a nie mógł otrzymać Komunii świętej, gdyż właściciel domu nie chciał wpuścić kapłana katolickiego. Wówczas sama św. Barbara, patronka dobrej śmierci, do której się zwrócił, w towarzystwie dwóch aniołów nawiedziła jego pokój i przyniosła mu Wiatyk. W tej samej chorobie zjawiła mu się Najświętsza Maryja Panna z Dzieciątkiem, które złożyła mu na ręce. Od Niej też doznał cudu uzdrowienia i usłyszał polecenie, aby wstąpił do Towarzystwa Jezusowego.

Jezuici jednak nie mieli zwyczaju przyjmować kandydatów bez zezwolenia rodziców, a na to Stanisław nie mógł liczyć. Zdobył się więc na heroiczny czyn: zorganizował ucieczkę, do której się starannie przygotował. Było to 10 sierpnia 1567 r. Legenda osnuła ucieczkę szeregiem niezwykłych wydarzeń. O jej prawdziwym przebiegu dowiadujemy się z listu samego Stanisława. Za poradą swojego spowiednika, o. Franciszka Antonio, który był wtajemniczony w jego plany, Stanisław udał się nie wprost do Rzymu, gdzie byłby łatwo pochwycony w drodze, ale do Augsburga, gdzie przebywał św. Piotr Kanizjusz, przełożony prowincji niemieckiej. Spowiednik Stanisława stwierdza, że w drodze otrzymał on również łaskę Komunii świętej z rąk anioła, kiedy wstąpił do protestanckiego kościoła w przekonaniu, że jest to kościół katolicki. W Augsburgu nie zastał Piotra Kanizjusza, dlatego podążył dalej do Dylingi. Trasa z Wiednia do Dylingi wynosi około 650 km. W Dylindze jezuici mieli swoje kolegium. Tam Stanisław został przyjęty na próbę.
Wyznaczono mu zajęcia służby u konwiktorów: sprzątanie ich pokoi i pomaganie w kuchni. Stanisław boleśnie przecierpiał tę decyzję. Ufając jednak Bogu, starał się wypełniać swoje obowiązki jak najlepiej. Po powrocie do Dylingi św. Piotr Kanizjusz bał się przyjąć Stanisława do swojej prowincji w obawie przed gniewem rodziców i ich zemstą na jezuitach w Wiedniu. Mając jednak od miejscowych przełożonych bardzo dobre rekomendacje, skierował go wraz z dwoma młodymi zakonnikami do Rzymu z listem polecającym do generała. Droga była długa i uciążliwa. Stanisław z towarzyszami odbywał ją przeważnie pieszo. Dotarli tam 28 października 1567 r.

Stanisław został przyjęty do nowicjatu, który znajdował się przy kościele św. Andrzeja. Było z nim wtedy około 40 nowicjuszów, w tym czterech Polaków. Rozkład zajęć nowicjatu był prosty: modlitwy, praca umysłowa i fizyczna, posługi w domu i w szpitalach, konferencje mistrza nowicjatu i przyjezdnych gości, dyskusje na tematy życia wewnętrznego i kościelnego. Stanisław rozpoczął nowicjat pełen szczęścia, że nareszcie spełniły się jego marzenia. Ojciec jednak postanowił za wszelką cenę go stamtąd wydostać. Wykorzystał w tym celu wszystkie możliwości. Do Stanisława wysłał list, pełen wymówek i gróźb. Za poradą przełożonych Stanisław odpisał ojcu, że ten powinien raczej dziękować Bogu, że wybrał jego syna na swoją służbę. W lutym 1568 r. Stanisław przeniósł się z kolegium jezuitów, gdzie mieszkał przełożony generalny zakonu, do domu św. Andrzeja na Kwirynale, w którym pozostał do śmierci.
Swoim wzorowym życiem, duchową dojrzałością i rozmodleniem budował całe otoczenie. W pierwszych miesiącach 1568 r. Stanisław złożył śluby zakonne. Miał wtedy zaledwie 18 lat. W prostocie serca w uroczystość św. Wawrzyńca (10 sierpnia) napisał list do Matki Bożej i schował go na swojej piersi. Przyjmując tego dnia Komunię świętą, prosił św. Wawrzyńca, aby uprosił mu u Boga łaskę śmierci w święto Wniebowzięcia. Prośba została wysłuchana. Wieczorem tego samego dnia poczuł się bardzo źle. 13 sierpnia gorączka nagle wzrosła. Przeniesiono go do infirmerii. 14 sierpnia męczyły Stanisława mdłości. Wystąpił zimny pot i dreszcze, z ust popłynęła krew. Była późna noc, kiedy zaopatrzono go na drogę do wieczności. Prosił, aby go położono na ziemi. Prośbę jego spełniono. Przepraszał wszystkich. Kiedy mu dano do ręki różaniec, ucałował go i wyszeptał: "To jest własność Najświętszej Matki".
Zapytany, czy nie ma jakiegoś niepokoju, odparł, że nie, bo ma ufność w miłosierdziu Bożym i zgadza się najzupełniej z wolą Bożą. Nagle w pewnej chwili, jak zeznał naoczny świadek, kiedy Stanisław modlił się, twarz jego zajaśniała tajemniczym blaskiem. Kiedy ktoś zbliżył się do niego, by zapytać, czy czegoś nie potrzebuje, odparł, że widzi Matkę Bożą z orszakiem świętych dziewic, które po niego przychodzą. Po północy 15 sierpnia 1568 r. przeszedł do wieczności. Kiedy podano mu obrazek Matki Bożej, a on nie zareagował na to uśmiechem, przekonano się, że cieszy się już oglądaniem Najświętszej Maryi Panny w niebie.

Jego kult zrodził się natychmiast i spontanicznie. Wieść o śmierci świętego Polaka rozeszła się szybko po Rzymie. Starsi ojcowie przychodzili do ciała i całowali je ze czcią. Wbrew zwyczajowi zakonu ustrojono je kwiatami. Z polecenia św. Franciszka Borgiasza, generała zakonu, ciało Stanisława złożono do drewnianej trumny, co również w owych czasach było wyjątkiem. Także na polecenie generała magister nowicjatu napisał o Stanisławie krótkie wspomnienie, które rozesłano po wszystkich domach Towarzystwa Jezusowego. Ojciec Warszewicki ułożył dłuższą biografię Stanisława. W dwa lata po śmierci współbracia udali się do przełożonego domu nowicjatu, aby pozwolił im zabrać ze sobą relikwię głowy Stanisława. Kiedy otwarto grób, znaleziono ciało nienaruszone.
Proces kanoniczny trwał jednak długo. W latach 1602-1604 Klemens VII zezwolił na kult. 18 lutego 1605 r. Paweł V zezwolił na wniesienie obrazu Stanisława do kościoła św. Andrzeja w Rzymie oraz na zawieszenie przed nim lampy i wotów; w 1606 r. ten sam papież uroczyście zatwierdził tytuł błogosławionego. Uroczystości beatyfikacyjne odbyły się najpierw w Rzymie w domu św. Andrzeja, a potem w Polsce. Był to pierwszy błogosławiony Towarzystwa Jezusowego. Klemens X zezwolił zakonowi jezuitów w roku 1670 na odprawianie Mszy świętej i brewiarza o Stanisławie w dniu 13 listopada. W roku 1674 tenże papież ogłosił bł. Stanisława jednym z głównych patronów Korony Polskiej i Wielkiego Księstwa Litwy. Dekret kanonizacyjny wydał Klemens XI w 1714 r. Jednak z powodu śmierci papieża obrzędu uroczystej kanonizacji dokonał dopiero Benedykt XIV 31 grudnia 1726 r. Wraz z naszym Rodakiem chwały świętych dostąpił tego dnia również św. Alojzy Gonzaga (+ 1591). Jan XXIII uznał św. Stanisława szczególnym patronem młodzieży polskiej.
Relikwie Świętego spoczywają w kościele św. Andrzeja na Kwirynale w Rzymie. Św. Stanisław Kostka jest patronem Polski (od 1671 r.) i Litwy, archidiecezji łódzkiej i warszawskiej oraz diecezji płockiej, a także Gniezna, Lublina, Lwowa, Poznania i Warszawy; oręduje także za studentami i nowicjuszami jezuickimi, a także za polską młodzieżą.

Św. Stanisławowi Kostce przypisuje się zwycięstwo Polski odniesione nad Turkami pod Chocimiem w 1621 r. W tym dniu o. Oborski, jezuita, widział św. Stanisława na obłokach, jak błagał Matkę Bożą o pomoc. Król Jan Kazimierz przypisywał orędownictwu Świętego zwycięstwo odniesione pod Beresteczkiem (1651).

 

 

 

MATKA BOSKA SIEWNA

 

 

8 września w święto Narodzenia Najświętszej Marii Panny (Matki Boskiej Siewnej) rozpoczyna się cykl obrzędów związanych z uprawą zbóż. Dzień ten przypada na czas siewów ozimych, dlatego gospodarz, który na ten dzień nie ukończył siewów, a zaraz po tym dniu nie wziął się do siewu pszenicy, uważany był kiedyś za leniwego. Obecnie tego dnia każdy gospodarz stara się obsiać, choćby tylko symbolicznie, kawałek pola, by zapewnić sobie dobre plony w następnym roku.

Dlatego w polskiej tradycji ludowej Matka Boża, której pamiątkę narodzenia obchodzimy 8 września, jest postrzegana jako patronka jesiennych siewów i dlatego nazwano Ją Siewną.

Święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny bierze swój początek w Kościele Jerozolimskim. Apokryfy podawały wiele szczegółów dotyczących dzieciństwa Maryi, podkreślając, że przyszła Ona na świat, jako córka starszych już wiekiem małżonków Joachima i Anny, w Jerozolimie, w pobliżu świątyni. Pielgrzymi przybywający do Jerozolimy już od V w. nawiedzali kościół Najświętszej Panny "w miejscu Jej narodzenia". Tak więc można przypuszczać, że uroczystość poświęcenia tej bazyliki zapoczątkowała święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Obecnie wspomniana bazylika nosi imię św. Anny, a w niej jest czczona figurka Maryi jako małego dziecka. Z Jerozolimy tradycję tego święta przejął Kościół w Konstantynopolu.

W Kościele Zachodnim święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny występuje po raz pierwszy w kalendarzu liturgicznym biskupa Reims w dzisiejszej Francji - Sonnancjusza (614-631). Za pontyfikatu papieża Sergiusza I (687 - 701) to święto nabiera dużego znaczenia, zostaje zaliczone do czterech wielkich uroczystości Maryjnych połączonych z procesją stacyjną (J. Miazek). W dniu 8 września lud rzymski wraz ze swoimi kapłanami gromadził się w kościele św. Adriana, po czym wszyscy z zapalonymi świecami udawali się w uroczystej procesji do bazyliki Matki Bożej Większej. Wierzono, że jak jutrzenka zapowiadała wschód słońca, tak narodziny Maryi zapowiadały bliskie już przyjście na świat Zbawiciela. Dzień narodzin Maryi nie tylko sprawił radość Jej rodzicom, ale stał się radością całej ludzkości, gdyż narodzony z Niej Chrystus pojedna nas z Bogiem i ofiaruje nam pokój, którego świat dać nie może (por. J 14,27).

Joachim i Anna nadali swojemu nowo narodzonemu dziecku imię "Maryja". Oznacza ono - "pani". Chrystus jest bowiem naszym Panem, Maryja naszą Panią, Królową nieba i ziemi. "Maryja" - znaczy "piękna, piękna nie tylko ciałem, ale nade wszystko łaską Bożą, przywilejem niepokalanego poczęcia, swoim uduchowieniem. Imię "Maryja" znaczy też "światłość", bowiem była oświecona bardziej niż wszyscy święci. "Maryja", to imię według tradycji oznacza "gwiazdę morza", ponieważ Matka Pana i nas ludzi opiekuje się nami, "rozbitkami zagubionymi na wielkim morzu życiowych niepewności. Maryja świeci jak gwiazda, a my, wpatrzeni w tę jasność, na pewno trafimy do portu zbawienia" (E. Ferenc).

Niech święto Matki Bożej Siewnej będzie dla nas zachętą do duchowych siewów w zaoranej ziemi duszy. Podatny grunt opromieniony światłem Ducha świętego wyda stokrotny plon naszych dobrych uczynków, a chwilowe obumieranie niech rozpocznie pochód do chwalebnego zmartwychwstania i wniebowstąpienia.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zapraszamy wszystkich chętnych na Pieszą pielgrzymkę do Loretto

 

 

 

Za tydzień w niedzielę – 07.09.2014 wyruszamy o g. 600 spod kościoła w Kamionnie osoby które chcą wrócić z Loreto autokarem proszę żeby się zapisały u ks. Pawła. Koszt 5 zł.


Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej

O ustanowienie święta "Dziękczynienia NMP Częstochowskiej" ojcowie paulini zabiegali kilkakrotnie. Po raz pierwszy zwrócili się z taką prośbą do Stolicy Apostolskiej po obronie Jasnej Góry przed Szwedami w 1665 roku. Kongregacja Obrzędów zezwoliła wtedy jedynie na odprawianie Mszy świętych wotywnych. Dopiero papież Pius X w roku 1904 zatwierdził uroczystość NMP Częstochowskiej dla Jasnej Góry i dla ówczesnej diecezji włocławskiej. Po raz pierwszy obchodzono ją 29 sierpnia 1906 r. W 1931 roku papież Pius XI ustalił jako uroczystość dzień 26 sierpnia. Pierwszy raz tego dnia czczono Matkę Bożą Jasnogórską w 1932 r. w ramach obchodów jubileuszu 550-lecia Jasnej Góry.
W diecezjach polskich uroczystość wprowadzano stopniowo od 1910 r. Zgodnie z decyzją Piusa XII święto obchodzone jest jako uroczystość całego Kościoła Katolickiego w Polsce od 1956 r. Z inicjatywy Prymasa Polski Kardynała Stefana Wyszyńskiego rok później rozpoczęła się peregrynacja kopii obrazu Matki Bożej Częstochowskiej po Polsce.

Obraz
Obrazem jasnogórskim od ponad sześciu wieków opiekują się paulini. Zakon został sprowadzony do Polski w 1382 roku z Węgier przez księcia Władysława Opolczyka, który ufundował klasztor na Jasnej Górze. Sprowadził on też ze swoich posiadłości na Rusi Halickiej obraz Matki Bożej czczony wcześniej na zamku w Bełzie. Obraz przedstawiający Matkę Boską z Dzieciątkiem na ręku malowany jest w stylu ikony bizantyjskiej. Według tradycji namalował go św. Łukasz Ewangelista na deskach pochodzących z blatu stołu z domu Świętej Rodziny. Już w Bełzie obraz otaczano kultem i uważano, że słynie łaskami. Hipotezy naukowe mówią, że obraz przybył do Bełza z Bizancjum około XII wieku. Data jego powstania nie jest jednak dokładnie znana. W roku 1430 r. Obraz został sprofanowany i uszkodzony przez rozbójników, którzy napadli klasztor jasnogórski. Twarz Matki Bożej była wówczas kilkakrotnie cięta. Na polecenie króla Władysława Jagiełły obraz odnowiono w Krakowie.
Kult obrazu rozpowszechnił się na całą Polskę szczególnie po obronie klasztoru w czasach potopu szwedzkiego. Po zwycięstwie nad Szwedami, 1 kwietnia 1656 roku król Jan Kazimierz, ogłosił Matkę Bożą Królową Korony Polskiej, składając uroczyste śluby przed obrazem Matki Boskiej Łaskawej we Lwowie. Śluby te odnowiono na Jasnej Górze 300 lat po ślubach królewskich, 26 sierpnia 1956 roku. Tekst został napisany przez kardynała Stefana Wyszyńskiego, prymasa Polski w więzieniu w Komańczy. Episkopat Polski, w obecności około miliona wiernych - mimo uwięzienia Prymasa - złożył Jasnogórskie Ślubowania Narodu Polskiego. Wtedy to Cudowny Obraz po raz pierwszy i jedyny niesiono w procesji po jasnogórskich wałach.

 

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

 

Prawda o chwalebnym Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny z duszą i ciałem jest znana w Kościele i czczona od najdawniejszych wieków. Przeświadczenie o tym, że ciało Matki Bożej nie mogło podlegać rozkładowi, tak jak ma to miejsce w przypadku wszystkich innych ludzi, podległych skutkom grzechu pierworodnego, wyrażone zostało w ciągu historii Kościoła w wielu świadectwach, wzmiankach i śladach.

 Jak podkreślił Ojciec Święty Pius XII w Konstytucji Apostolskiej Munificentissimus Deus, określającej jako dogmat wiary Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, to odwieczne przekonanie w Kościele potwierdzają wyraźnie liczne świątynie oddane Bogu pod wezwaniem Maryi Panny Wniebowziętej na długo przed ogłoszeniem tego dogmatu w 1950 roku. Świadczą o tym również święte obrazy otaczane czcią w kościołach przez wiernych. Niewątpliwie, potwierdza tę wiarę również krakowski ołtarz Wita Stwosza, przedstawiający Zaśnięcie Najświętszej Maryi Panny. Także księgi liturgiczne od czasów chrześcijańskiej starożytności tak we wschodnich, jak i w zachodnich obrządkach Kościoła, potwierdzają obchody liturgiczne tej tajemnicy wiary. Nazywają one to święto "Zaśnięciem" lub "Wniebowzięciem Świętej Maryi". Wszystkie one zgodnie stwierdzają, że gdy Matka Boża przeszła z życia ziemskiego do nieba, Jej święte Ciało z woli Bożej otrzymało to, co odpowiadało godności Matki Słowa Wcielonego i pozostałym przywilejom Jej udzielonym (cyt. za Munificentissimus Deus). Poza tym, bardzo ważnym argumentem za zabraniem Maryi z jej ciałem i duszą do nieba jest fakt, że nigdy w historii chrześcijaństwa nie twierdzono, że w jakimś miejscu znajduje się jej grób. Gdyby chrześcijanie nie wierzyli we Wniebowzięcie Matki Chrystusa, z pewnością otaczaliby czcią i szacunkiem miejsce jej wiecznego spoczynku, podobnie jak ma to miejsce np. w przypadku grobu św. Piotra czy innych Apostołów. Z czasem papieże nadawali temu świętu coraz bardziej uroczysty charakter. Św. Sergiusz I wprowadził Litanie, czyli procesje stacyjne w uroczystości maryjne, wymieniając obok siebie święto Narodzenia, Zwiastowania, Oczyszczenia i Zaśnięcia Najświętszej Panny Maryi. Leon IV poleca uroczyście obchodzić święto Wniebowzięcia Świętej Bożej Rodzicielki. Również Ojcowie i Doktorzy Kościoła mówili o prawdzie Wniebowzięcia NMP. Szczególnym jej głosicielem był m.in. św. Jan Damasceński. "Potrzeba było, by Ta, która rodząc zachowała nienaruszone dziewictwo, zachowała również i po śmierci swe ciało bez żadnego skażenia. Potrzeba było, by Ta, która Stwórcę w swym łonie jako Dziecię nosiła, przebywała w Boskich przybytkach. Potrzeba było, by Oblubienica poślubiona przez Ojca zamieszkała w niebieskich komnatach. Potrzeba było, by Ta, która widziała Syna swego na krzyżu i doznała w serce ciosu miecza boleści, uniknąwszy go przy rodzeniu, oglądała tegoż Syna zasiadającego wraz z Ojcem. Potrzeba było, by Matka Boża posiadała to, co do Syna przynależy i otrzymywała cześć od całego stworzenia jako Matka Boga i służebnica zarazem"(cyt. za Munificentissimus Deus). Katechizm Kościoła Katolickiego podkreśla: "Wniebowzięcie Maryi jest szczególnym uczestniczeniem w Zmartwychwstaniu Jej Syna i uprzedzeniem zmartwychwstania innych chrześcijan".

Przemienienie Pańskie

 

 

 

Termin "Przemienienie Pańskie" nie jest adekwatny do greckiego słowa metemorfothe (por. Mk 9, 2), które ma o wiele głębsze znaczenie. Podczas gdy słowo "przemienienie" oznacza zjawisko zewnętrzne, to słowo greckie sięga w istotę zjawiska. Należałoby więc tłumaczyć, że Chrystus okazał się tym, kim jest w swojej naturze i istocie - Synem Bożym. Przemienienie pozwoliło Apostołom zrozumieć, jak mizerne i niepełne są ich wyobrażenia o Bogu. Chrystus przemienił się na oczach Apostołów, aby w dniach próby ich wiara w Niego nie zachwiała się. Ewangelista wspomina, że Eliasz i Mojżesz rozmawiali z Chrystusem o Jego męce. Zapewne przypomnieli uczniom Chrystusa wszystkie proroctwa, które zapowiadały Mesjasza jako Odkupiciela rodzaju ludzkiego. Wydarzenie to musiało mocno utkwić w pamięci świadków, skoro po wielu latach przypomni je św. Piotr w jednym ze swoich Listów (2 P 1, 16-18).

Uroczystość Przemienienia Pańskiego na Wschodzie spotykamy już w VI wieku. Była ona największym świętem w ciągu lata. Na Zachodzie jako święto obowiązujące dla całego Kościoła wprowadził ją papież Kalikst III z podziękowaniem Panu Bogu za zwycięstwo oręża chrześcijańskiego pod Belgradem w dniu 6 sierpnia 1456 r. Wojskami dowodził wódz węgierski Jan Hunyadi, a całą obronę i bitwę przygotował św. Jan Kapistran. Jednak lokalnie obchodzono to święto na Zachodzie już w VII wieku. W Polsce święto znane jest od XI wieku.

Dzisiejsze święto przypomina, że Jezus może w każdej chwili odmienić nasz los. Ma ono jednak jeszcze jeden, radosny, eschatologiczny aspekt: przyjdzie czas, że Pan odmieni nas wszystkich; nawet nasze ciała w tajemnicy zmartwychwstania uczyni uczestnikami swojej chwały. Dlatego dzisiejszy obchód jest dniem wielkiej radości i nadziei, że nasze przebywanie na ziemi nie będzie ostateczne, że przyjdzie po nim nieprzemijająca chwała.
Przemienienie to jednak nie tylko pamiątka dokonanego faktu. To nie tylko nadzieja także naszego zmartwychwstania i przemiany. To równocześnie nakaz zostawiony przez Chrystusa, to zadanie wytyczone Jego wyznawcom. Warunkiem naszego eschatologicznego przemienienia jest stała przemiana duchowa, wewnętrzne, uparte naśladowanie Chrystusa. Ta przemiana w zarodku musi mieć podstawę na ziemi, by do swej pełni mogła dojść w wieczności. W drodze ku wieczności uczeń Jezusa musi być Mu wierny: myślą, słowem i chrześcijańskim czynem.
Chrystus obiecuje, że będziemy królować razem z Nim tam, gdzie - za Piotrem - będziemy powtarzać: "Mistrzu, jak dobrze, że tu jesteśmy". Warunkiem jest to, abyśmy już teraz pamiętali o tym, co dla nas przygotował Bóg, i abyśmy każdego dnia karmili się Jego Słowem i Ciałem. On chce, abyśmy ufnie i wytrwale się do Niego modlili, służyli bliźnim, rozwijając w sobie cnoty. Takie dążenie do przemiany będzie odpowiedzią na zaproszenie św. Pawła: "Przemieniajcie się przez odnawianie umysłu" (Rz 12, 2).


 

 

 

 

 

Zapraszamy

na Pielgrzymkę Autokarową

 

 

 

 

 

 

 

 

 

22 Lipca będziemy chcieli wyjechać na pielgrzymkę autokarową   do Sokółki – Świętej Wody (Góra Krzyży) i Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Białymstoku gdzie są złożone relikwie Bł. Ks. Michała Sopoćko.   Wyjazd spod kościoła w Kamionnie o godz.: 6:00 zbiórka o 5:45 – Koszt pielgrzymki 60 zł zapisy u ks. Pawła


W tym tygodniu przypadają imieniny Księdza Wikarego pamiętajmy o życzeniach dla solenizanta

 

 

Silny i dobry człowiek jest jak drzewo, dające cień spieczonej ziemi
lub jak skała udzielająca schronienia w czasie burzy”


Czcigodny Księże! Jako Parafianie i przyjaciele najpierw pragniemy podziękować za troskę,
uśmiech, wszelkie dobro, którego doświadczamy i jednocześnie pragniemy życzyć w dniu Księdza Imienin
dużo zdrowia, radości w posłudze duszpasterskiej oraz siły do realizacji wszystkich planów i zamierzeń.

Niech wszyscy ludzie spotkani na kapłańskim szlaku obdarzają księdza życzliwością i dobrocią, a
Wszechmogący Bóg, niech zsyła na księdza swoje dobre dary.
Wszystkiego Dobrego!
Szczęść Boże

Parafianie i przyjaciele

 

Zapraszamy na niedzielną Mszę Świętą o godzinie 9:00 w int. wikarego.


 

 

 

 

Modlitwa za Dzieci Bierzmowane

 

 

 

 

 

 Panie, spraw, by nasza rodzina mogła uczestniczyć coraz bardziej w misji Kościoła!

Obyśmy byli gotowi do misji, którą chcesz nam powierzyć w naszym życiu!

Uzbrój nas przeciwko atakom zła.

Natchnij nasze wybory i nasze decyzje, które sprawią, że będziemy wolni i oderwani od zła.

Zjednocz nas jeszcze bardziej w Duchu Świętym.

Pomnóż w nas działanie siedmiu darów Ducha Świętego.

Amen.


 

Pielgrzymka piesza do Prostyni

14 czerwca o godz. 700 wyruszy z naszej Parafii po raz kolejny piesza  pielgrzymka do Sanktuarium Trójcy Świętej w Prostyni pod hasłem: Czeka  Was Droga…”.Kto zamierza pójść niech zgłosi się do ks. Pawła lub zakrystii.

Zapraszamy na duchowe przeżycie

 

MODLITWA ZA DZIECI PIERWSZO KOMUNIJNE

 


Jezu, który brałeś dziateczki do serca Twego
ogarnij wszystkie dzieci przystępujące do pierwszej Komunii Świętej
Daj Swoją laskę, by wszyscy byli zawsze wierni tobie, w Tobie wzrastali
a na końcu ich życia obdarz wieńcem zwycięstwa
Amen

W tym tygodniu przypadają imieniny Pana Kościelnego pamiętajmy o życzeniach dla solenizanta

 

 

W dniu 8 maja obchodzimy

święto Świętego Stanisława.

Jest to równocześnie dzień imienin naszego Pana Kościelnego.

Z tej okazji życzymy Panu wielu łask bożych,

radości, wytrwałości w tej bardzo ważnej pracy,

niech święty Patron wstawia się za Panem u Ojca!

 

 

 Imieniny Księdza Proboszcza  pamiętajmy o życzeniach dla solenizanta

 

 

Z okazji Księdza Imienin
pragniemy złożyć najserdeczniejsze życzenia.
Poprzez ręce Kapłanów spływa na świat łaska Boża,
dlatego dziś prosimy, aby Chrystus uczynił Księdza Proboszcza
tak wielkim, aby Ksiądz mógł ogarnąć cały świat,
tak silnym, by Ksiądz mógł go udźwignąć
i pomagać w nieustannym zbawianiu.

W tym szczególnym momencie życzymy
ufności i nadziei w Panu przez kolejne lata życia.
Niech Ksiądz cieszy się światem i spotykanymi ludźmi,
a serce niech przepełnia miłość.
Uśmiech i poczucie humoru niech zawsze goszczą na Księdza twarzy.

Niech dobry Bóg, który wezwał Księdza,
nadaje sens Księdza życiu i obdarza niegasnącym optymizmem.

Szczęść Boże na kolejne piękne i radosne lata życia!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

MODLITEWNE CZUWANIE KÓŁEK  RÓŻAŃCOWYCH

 

DATA

GODZINA

KTO PRZEWODNICZY

 

CZĘŚĆ

 

 

27. 04

900

K. Ż. R. zel. Pyźlak Janiny z Baczek

I godzina Miłosierdzia

1630

K. Ż. R. zel. Pyżlak Mieczysławy z Baczek

I godzina Miłosierdzia

 

 

04.05

830

Oaza Rodzin.

II godzina Miłosierdzia

1200

K. Ż. R. zel. Bożeny Owsianko z Dąbrowy

II godzina Miłosierdzia

1630

K. Ż. R. zel. Stanisławy Gołaszewskiej z Dąbrowy

II godzina Miłosierdzia

 

 

11.05

830

K. Ż. R. zel. Jadwigi Fedorczyk z Twarogów

III godzina Miłosierdzia

1200

K. Ż. R. zel. Emilii Jakubisiak z Matał

III godzina Miłosierdzia

1630

K. Ż. R. zel. Jadwigi Gąsior z Lasek

III godzina Miłosierdzia

 

 

18.05

830

K. Ż. R. zel. Elżbiety Krasieńko z Baczek

IV godzina Miłosierdzia

1200

K. Ż. R. zel. Stanisławy Strąk z Zambrzyńca

IV godzina Miłosierdzia

1630

K. Ż. R. zel. Zofii Rogala z Lasek

IV godzina Miłosierdzia

 

 

25.05

830

K. Ż. R. zel. Zofii Kułak z Kamionny

V godzina Miłosierdzia

1200

K. Ż. R. zel. Bożeny Fedorczyk z Zambrzyńca

V godzina Miłosierdzia

1630

K. Ż. R. zel. Barbart Czarnogórskiej z Lasek

V godzina Miłosierdzia

 

 

01.06

830

K. Ż. R. zel. Lucyny Telak z Baczek

VI godzina Miłosierdzia

1200

K. Ż. R. zel. Henryki Kowalczyk i Teresy Pełka z Karczewizny

VI godzina Miłosierdzia

1630

K. Ż. R. zel. Marii Piwko z Kamionny

VI godzina Miłosierdzia

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ADORACJA 

W CZASIE TRIDUUM

 
 

WIELKI PIĄTEK:

    1330 – 1430 – Dzieci S.P. kl. III  Kamionna.

1430 – 1530 – Dzieci S.P. kl. IV Kamionna.

1530 – 1630 – Dzieci S.P. kl. V Kamionna.

1630 – 1730 – Dzieci S.P. kl. VI Kamionna.

 

WIELKA SOBOTA:

900 – 1000 - Młodzież Gimnazjum kl. I Kamionna.

1000 – 1100 – Młodzież Gimnazjum kl. II Kamionna.

1100 – 1200  - Młodzież Gimnazjum kl. III Kamionna.

1230  - 1330 – Dzieci S.P. kl. III Łochów.

1330 – 1430 – Dzieci S.P. kl. IV Łochów.

1430 –  1530 – Dzieci S.P. kl. V Łochów.

1530 – 1630 – Dzieci S.P. kl. VI Łochów.

1630 – 1730 - Młodzież Gimnazjum kl. I Łochów.

1730 – 1830 – Młodzież Gimnazjum kl. II Łochów.

1830  - 1930 - Młodzież Gimnazjum kl. III Łochów.

                                      

CZUWANIE NOCNE:

                 2200 – 2300  Młodzież KSM, szkół średnich oraz pracująca.          2300 – 2400 – Mieszkańcy Matał, Karczewizny i Dąbrowy.

2400 – 100   Mieszkańcy Zambrzyńca i Twarogów.

100 – 200      Mieszkańcy Kamionny.

200 – 300    Mieszkańcy Baczek.

300 –  400      Mieszkańcy Lasek.

400 – 500     Mieszkańcy Łochowa Fab. i Łopianki.

 

 

 

 

 

 

NOC NIKODEMA I DZIEŃ DLA PANA

 

 

 

W ramach „Nocy Nikodema i Dnia dla Pana” ogłoszonego przez Stolicę Apostolską - 11/12 kwietnia br. - zapraszamy wszystkich mężczyzn do indywidualnego przeżycia misterium męki i śmierci Jezusa Chrystusa. W tym czasie, kiedy w Drohiczyńskiej Katedrze będzie trwała całodobowa adoracja Najświętszego Sakramentu i ciągła możliwość spowiedzi, odbędzie się Nocna Droga Krzyżowa. 

Do udziału w Drohiczyńskiej Nocnej Drodze Krzyżowej zaproszeni są wszyscy mężczyźni, który pragną w ciemności i wyciszeniu przeżyć indywidualne spotkanie z Ukrzyżowanym Chrystusem - Panem dnia i nocy. Będzie to dobry czas, aby nauczyć się powierzać Jezusowi wszelkie trudy, niedogodności oraz cierpienia jakie mogą pojawić się zarówno na drodze z Ostrożan do Drohiczyna, jak i w życiu codziennym. 

Nocna Droga Krzyżowa rozpocznie się Mszą św. w Sanktuarium Narodzenia NMP w Ostrożanach, w piątek 11 kwietnia o godz. 21.00. Po Mszy św. zaczną wyruszać na trasę kolejne grupy mężczyzn i wyznaczoną drogą (ok. 20 km) będą zmierzać do Katedry w Drohiczynie. Trasa zostanie oznaczona stacjami Drogi Krzyżowej, przy których każda grupa będzie modlić się przygotowanymi rozważaniami męki Jezusa. Około godz. 2.00 w nocy, pierwsze grupy pątników przybędą do Katedry, gdzie będą mieć możliwość włączenia się w Adorację Najświętszego Sakramentu i przystąpienia do Sakramentu Pojednania. 

 

 

 

 

 

 

 

Modlitwa za Nowego Biskupa Diecezji Drochiczyńskiej

 

 

 

 

 

  

Boże, Ty nieustannie opiekujesz się Twoim ludem i nim kierujesz,
Dziękujemy Ci za biskupa Tadeusza Pikusa
Spraw, by postępując w prawdzie i miłości,
Podobał się Tobie przez święte życie
I tak prowadził nas drogą zbawienia ku Tobie.
Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

 

 

PORZĄDEK REKOLEKCJI WIELKOPOSTNYCH W KAMIONNIE

Dn. 28 –30.03. 2014 r.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

28.03 PIĄTEK

 

Dzień pojednania z Bogiem i braćmi.

Spowiedź od g. 930 na pozostałych Mszach pół godziny przed rozpoczęciem Mszy św.

930 – Wystawienie Najświętszego Sakramentu: przygotowanie do spowiedzi, rachunek  sumienia.

1000 - Rozpoczęcie rekolekcji - nauka ogólną.

1200 – Msza św. z nauką dla dzieci i młodzieży gimnazjum.

1615 – Droga Krzyżowa.

1700 -  Msza św. z nauką ogólną.

1800 – (Kaplica) – Msza św. z nauką ogólną.

 

29. 03SOBOTA

 

Spowiedź od g. 930 na pozostałych Mszach pół godziny przed rozpoczęciem Mszy św.

930 – Wystawienie Najświętszego Sakramentu: adoracja (Przynosimy Pismo Święte).

1000 – Msza św. z nauką dla wszystkich.

1130-Wystawienie Najświętszego Sakramentu: adoracja dla dzieci.

1200 – Msza św. z nauką dla dzieci i młodzieży gimnazjum. (Po kazaniu – odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych. Kandydaci przynoszą świece).

1630 – Wystawienie Najświętszego Sakramentu: adoracja (Przynosimy Pismo Święte).

1700 –Msza św. z nauką ogólną.

1800 – (Kaplica)- Msza św. z nauką dla wszystkich.

2000 – Wystawienie Najświętszego Sakramentu: różaniec ( Na piątek przynosimy intencje).

 

30.03 NIEDZIELA

 

Komunia Święta generalna i  odnowienie przyrzeczeń małżeńskich.

900   – Msza św. z nauką ogólną.

1100 – (kaplica) Msza św. z nauką ogólną.

1230 – Msza święta z nauką ogólną - Gorzkie żale.

1700 – Msza święta z nauką ogólną – zakończenie rekolekcji.

 

Wielki Post jest to czas pokuty i przemiany własnego życia. Kościół zachęca do tego, by szczególnie skupić się na nawróceniu, zmianie naszego postępowania. Każdy z nas ma jakieś dziedziny swojego życia, które wymagają uporządkowania, zmiany zwyczajów czy nawyków. Pomogą nam w tym: gorliwe uczestnictwo w rekolekcjach, modlitwa przed Najświętszym Sakramentem i dobrze przeżyta spowiedź. „Kto miłosierdziu Bożemu zaufa, wesprze go Pan Bóg i modlitw wysłucha”.

(Pieśń)

 

 

Modlitwa o dobre przeżycie rekolekcji wielkopostnych

 

 

 

Dobry i Miłosierny Boże.
Prosimy Cię, o błogosławieństwo na dobre i owocne przeżycie rekolekcji w naszej parafii. Niech ten czas będzie błogosławiony dla całej naszej wspólnoty parafialnej. Pragniemy, aby wszyscy doszli do poznania prawdy i zostali zbawieni. Potrzeba nam do tego Twojej łaski i dlatego         z ufnością wołamy, „Przyjdź Królestwo Twoje”. Dopomóż nam dobrze przygotować się do tego czasu, aby wszyscy wyznawcy Jezusa Chrystusa, żyli jak prawdziwi wyznawcy miłości i przebaczenia. Napełnij nas pragnieniem nie tylko ratowania siebie, ale i wszystkich naszych braci          i sióstr żyjących w ciemnościach grzechu i w odwróceniu od Boga.
Użycz rekolekcjoniście światła i łaski, aby nam wskazał jaka jest Boża wola i co nam służy do zbawienia. Niech Boskie Twoje słowo przez niego głoszone oświeci nas i pouczy, uzdrowi i wzmocni, uświęci i zbawi. Prosimy Cię o to, przez Syna Twojego Jezusa Chrystusa.
Duchu Święty Boże, pomagaj rekolekcjoniście, grupie ewangelizacyjnej i całej parafii, aby przez rekolekcje i spowiedź zostało odnowione oblicze naszej wspólnoty przed Bogiem.
Matko Kościoła, bądź Matką naszej parafii i razem ze świętymi Patronami naszymi wspieraj nas swoim wstawiennictwem u Tego który żyje i króluje na wieki wieków. AMEN

Pod Twoją obronę…………….

Duchu Święty Boże – zmiłuj się nad nami
Stolico mądrości – módl się za nami
Święci patronowie nasi – módlcie się za nam

I Niedziela Wielkiego Postu

 

 


Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. A gdy przepościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, odczuł w końcu głód. Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem . Lecz on mu odparł: Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych. Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na narożniku świątyni i rzekł Mu: Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, jest przecież napisane: Aniołom swoim rozkaże o tobie, a na rękach nosić cię będą byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień. Odrzekł mu Jezus: Ale jest napisane także: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego. Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon. Na to odrzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz. Wtedy opuścił Go diabeł, a oto aniołowie przystąpili i usługiwali Mu.

 

05 marca 2014

Środa Popielcowa

Środa Popielcowa wprowadza nas w nastrój Wielkiego Postu i przygotowuje do przeżycia świąt Zmartwychwstania Pańskiego. Tego dnia wierni przyjmując popiół, wkraczają w czas ustanowiony dla wewnętrznego oczyszczenia. Tym znakiem rozpoczyna on drogę nawrócenia, której metą będzie sprawowanie pokuty w dniach przed Paschą. (Caeremoniale episcoporum, 253). Symbol pokuty - szary proch - przyjmowali na stopniach ołtarzy królowie, książęta, wielcy panowie i żebracy, bezdomni, trędowaci. Wobec Boga wszyscy są równi. Wobec śmierci też.

 Nazwa „Popielec” wywodzi się z prastarego obrzędu pokuty. Od połowy V w. w poniedziałek (a od VII w. w środę) przed I niedzielą Wielkiego Postu odbywało się wypędzanie publicznych pokutników z kościoła. Po spowiedzi wychodzili przed kościół, tam biskup z kapłanami posypywali im głowy popiołem. Następnie pokutnicy przywdziewali poświęcone szaty pokutne, kładli się na ziemi, a wierni śpiewali Litanię do Wszystkich Świętych. Na zakończenie obrzędu pokutnicy byli wypędzani z kościoła jak Adam z raju. W X w. do publicznych pokutników zaczęli dołączać także inni wierni zgromadzeni w świątyni, którzy uważając się za grzeszników, również chcieli pokutować. W 1091 r. synod w Benewencie zalecił praktykowanie posypywania głów popiołem wszystkim wiernym. Kilka lat później papież Urban II nakazał stosować tę tradycję w całym Kościele. W ten sposób z obrzędu wypędzania pokutników powstała ceremonia posypywania popiołem głów wiernych, a środa przed I niedzielą Wielkiego Postu otrzymała swoją nazwę – Popielcowa.

VII Niedziela Zwykła

 

 


Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano: „Oko za oko i ząb za ząb”. A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nastaw mu i drugi. Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz. Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące. Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie. Słyszeliście, że powiedziano: „Będziesz miłował swego bliźniego”, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.

(Mt 5,38-48)

VI Niedziela Zwykła

 

 


Jezus powiedział do swoich uczniów:
„Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni.
Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim.
Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.
Słyszeliście, że powiedziano przodkom: «Nie zabijaj»; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu «Raka», podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł «Bezbożniku», podlega karze pieklą ognistego.
Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar twój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj.
Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz.
Słyszeliście, że powiedziano: «Nie cudzołóż». A Ja wam powiadam : Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już w swoim sercu dopuścił się z nią cudzołóstwa.
Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wy-łup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła.
Powiedziano też: «Jeśli kto chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy». A Ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę, poza wypadkiem nierządu, narażają na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa.
Słyszeliście również, że powiedziano przodkom: «Nie będziesz fałszywie przysięgał», «lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi». A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym.
Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi».

Mt 5,17-37

 

 


W tym tygodniu 13 lutego przypada 32 Rocznica Świeceń Kapłańskich Księdza Proboszcza pamiętajmy o życzeniach i modlitwie

 
                     
 

 

 

32 rocznica święceń kapłańskich


 Drogi księże

Proboszczu

Co serce czuje, któż z nas wypowie, księże 
Kapłanie, gdy we wzruszonym serdecznym słowie niesiemy radość na
powitanie.

Wieczerzać z Panem przyszło Ci w udziale i Chleb żywota przyjąć z rąk
Jego i iść z tym darem ku człowiekowi i Boga głosić mu wszechmogącego.
Pan sam zapytał, czy chcesz iść za Nim, czy masz dość siły podjąć
wyzwanie. Serce Ci wtedy TAK powiedziało, więc rzekłeś "wola Twa niech się stanie"
I już 32 lata podążasz drogą kapłaństwa, by nieść krzyż Boga na swych
ramionach, by swe marzenia przemieniać w czyny i światu ukazywać
Ewangelię Pana.
Nie sposób słowami wypowiedzieć uczuć wdzięczności za wszelkie
zaangażowanie, za ofiarne kształtowanie naszych sumień i postaw, za
zbliżanie nas do Boga i pogłębianie naszej wiary, za optymizm i
radosne kapłaństwo, za życie Chrystusowym przykazaniem miłości, za
braterską pomoc i życzliwość okazywaną nie tylko Współbraciom w
kapłaństwie, ale także osobom chorym i każdemu z nas!
Dziękujemy za trud odkrywania przed nami daru Eucharystii jako źródła
siły, mocy i światła w naszym codziennym życiu.
Dziękujemy za wszelkie dobro i niestrudzone budowanie jedności.
Życzymy Ci, drogi księże Proboszczu w imieniu całej wspólnoty
,aby Dobry Bóg obdarzył Cię obfitością swoich łask, dobrym
zdrowiem, radością i umiejętnością przezwyciężania kłopotów dnia
codziennego. Niech wraz z mocą przemiany chleba i wina, daje Ci moc
przemiany ludzkich serc.

 Wikariusz i Parafianie

 

 

W tym tygodniu przypadają imieniny Pana Organisty pamiętajmy o życzeniach dla solenizanta

 

 

 

CZCIGODNY SOLENIZANCIE - PANIE ANDRZEJU

PRAGNIEMY WYRAZIĆ NASZĄ WDZIĘCZNOŚĆ ZA PANA POSŁUGĘ W NASZEJ PARAFII,

ŻE POMAGA NAM PAN PRZEŻYWAĆ PIĘKNIEJ KAŻDĄ LITURGIĘ POPRZEZ AKOMPANIAMENT MUZYCZNY. RÓWNOCZEŚNIE ŻYCZYMY PANU WIELU ŁASK BOŻYCH NA KAŻDY DZIEŃ ŻYCIA I PROSIMY ŚWIĘTEGO ANDRZEJA, ABY PATRONUJĄC PANU W CODZIENNOŚCI WSTAWIAŁ SIĘ U BOGA ZA PANEM.

DUSZPASTERZE I CAŁA PARAFIA

Niedziela Chrztu Pańskiego

 

 


Jezus przyszedł z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć chrzest od niego. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: «To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?»
Jezus mu odpowiedział: «Pozwól teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe». Wtedy Mu ustąpił.
A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego. A głos z nieba mówił: «Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie».

 

Mt 3, 13-17


 

Święta Narodzenia Pańskiego to opowieść o miłości

Oto Bóg rozrywa niebo, przełamuje ludzkie sny o potędze, aby stać się jednym z nas. Nie czyni tego w obłokach chwały oraz mitycznej scenerii, ale wkracza w dramat świata pełnego niesprawiedliwości, cierpienia, ale i nadziei na wypełnienie Bożych obietnic. Betlejemski żłobek przypomina nam stale na nowo, że Bóg daje nam najcenniejszy dar  – daje nam samego siebie.

Żadne ozdoby, piękne kolędy i świąteczne tradycje nie są w stanie oddać przełomu Bożonarodzeniowej Ewangelii, często przykrywanej bajkową scenografią i przedświąteczną gorączką. A mimo to Boże Narodzenie to nie bajka, a zaproszenie do przyjęcia Miłości. Więc wpuść Go, wpuść, to nie jest sen, twe serce w ogród zmieni; zasadzi w nim cudowny szczep, co rodzi zawsze życia chleb i zawsze się rumieni – głoszą słowa kolędy.

Chrystus jest wcieloną miłością dla nas. Dlatego też wolno nam wyznawać, że Bóg jest miłością (1 J 4,8-9) i miłosierdziem dla całego świata. Udręczona i niespokojna ziemia doświadczy pokoju, jeśli tylko przyjmie Miłosierdzie, którym dla nas stał się Chrystus. Otwórzmy nasze serca dla Tego, który zstąpił i przybył, gdyż nawet gdyby Chrystus po tysiąckroć się narodził i nawet gdyby codziennie śpiewano nam pieśni o Jego narodzinach, nic nam to nie pomoże, jeśli nie narodzi się dla Ciebie i dla mnie.


W imieniu własnym życzymy Wam, Waszym Rodzinom,
Przyjaciołom prawdziwej radości i prawdziwych świąt.
Niech nieustanna radość z Narodzin Zbawiciela towarzyszy Wam
w Nowym Roku Pańskim 2014.

Ks Marek Bielak

Ks Paweł Hryniewicki

III Niedziela Adwentu

 

 

 

 

 

Gdy Jan, skoro usłyszał w więzieniu o czynach Chrystusa, posłał swoich uczniów
z zapytaniem: «Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?»
Jezus im odpowiedział: «Idźcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie:
niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię.
A błogosławiony jest ten, kto we Mnie nie zwątpi».
Gdy oni odchodzili, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: «Coście wyszli oglądać na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze?
Ale coście wyszli zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego? Oto w domach królewskich są ci, którzy miękkie szaty noszą.
Po coście więc wyszli? Proroka zobaczyć? Tak, powiadam wam, nawet więcej niż proroka.
On jest tym, o którym napisano: Oto Ja posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby Ci przygotował drogę.
Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on».

 

Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny


Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami”. Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca”. Na to Maryja rzekła do anioła: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?” Anioł Jej odpowiedział: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”. Na to rzekła Maryja: „Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa”. Wtedy odszedł od Niej anioł.

Łk 1,26-38

 

 

 

 

PORZĄDEK REKOLEKCJI – ADWENTOWYCH

 

PIĄTEK 06. 12

Spowiedź g. 930

1000 - Rozpoczęcie rekolekcji - nauka dla wszystkich.

1200 - Msza św. z nauką dla dzieci i młodzieży gimnazjum.

1730 - Msza św. z nauką dla wszystkich.

1830 - (kaplica) Msza św. z nauką dla wszystkich.

 

SOBOTA07. 12

1000 - Msza św. z nauką dla chorych i w podeszłym wieku.

1200 - Msza św. z nauką dla dzieci i młodzieży.

                (kl. II – poświęcenie medalików)

1730 - Msza św. z nauką dla wszystkich.

1830 - (Kaplica) – Msza św. z nauką dla wszystkich.

NIEDZIELA 08.12

Komunia św. generalna

900  -    Msza św. z nauką dla młodzieży.

1100- (Kaplica) – Msza św. z nauką ogólną.

1230 - Suma odpustowa.

1700 - Msza święta i zakończenie rekolekcji.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

I Niedziela Adwentu

 

 


Gdy Jezus wszedł do Kafarnaum, zwrócił się do Niego setnik i prosił Go, mówiąc: «Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi».
Rzekł mu Jezus: «Przyjdę i uzdrowię go».
Lecz setnik odpowiedział: «Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: „Idź”, a idzie; drugiemu: „Chodź tu”, a przychodzi; a słudze: „Zrób to”, a robi».
Gdy Jezus to usłyszał, zdziwił się i rzekł do tych, którzy szli za Nim: «Zaprawdę powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary. Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim».

Mt 8, 5-1

 


Uroczystość Chrystusa Króla

 

 


Gdy ukrzyżowano Jezusa, lud stał i patrzył. Lecz członkowie Wysokiej Rady drwiąco mówili: «Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli On jest Mesjaszem, Wybrańcem Bożym».
Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: «Jeśli Ty jesteś królem żydowskim, wybaw sam siebie».
Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: «To jest Król żydowski».
Jeden ze złoczyńców, których tam powieszono, urągał Mu: «Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas».
Lecz drugi, karcąc go, rzekł: «Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił».
I dodał: «Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa».
Jezus mu odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju».

 

Łk 23, 35-43


XXXIII Niedziela Zwykła

 

 

 

Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, Jezus powiedział: «Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony».
Zapytali Go: «Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy się to dziać zacznie?»
Jezus odpowiedział: «Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: „Ja jestem” oraz „nadszedł czas”. Nie chodźcie za nimi. I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec».
Wtedy mówił do nich: «Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będą silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie.
Lecz przed tym wszystkim podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą do królów i namiestników. Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa.
Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie się mógł oprzeć ani się sprzeciwić.
A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Ale włos z głowy wam nie zginie. Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie».

Łk 21, 5-19

 


XXXI Niedziela Zwykła

 

 

 

 

Wstąpił do Jerycha i szedł przez nie. 2 Znalazł się tam wtedy człowiek, nazywany Zacheuszem. Był on zwierzchnikiem poborców opłat, bardzo bogatym. 3 Chciał on zobaczyć Jezusa, jaki On jest, lecz ponieważ był niedużego wzrostu, nie mógł z powodu tłumu. 4 Pobiegł zatem do przodu, gdzie miał przechodzić, i wszedł na sykomorę, aby Go zobaczyć. 5 Kiedy Jezus doszedł do tego miejsca, spojrzał w górę i odezwał się do niego: "Zacheuszu, zejdź prędko stamtąd, bo dzisiaj w twoim domu powinienem się zatrzymać". 6 Zszedł prędko i przyjął Go z radością. 7 Kiedy to zobaczyli, wszyscy z niezadowoleniem powtarzali, że poszedł odpocząć u grzesznego człowieka. 8 A Zacheusz stanął przed Panem i rzekł: "Panie, oto połowę mojego majątku daję ubogim. A jeżeli kogoś w czymś ograbiłem, zwracam czterokrotnie". 9 Na to Jezus mu rzekł: "Dzisiaj zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. 10 Bo Syn Człowieczy przyszedł odszukać i ocalić to, co zginęło".

 

Łk 19,1-10

 

W  LISTOPADZIE NIE  ZAPOMINAJMY O ZMARŁYCH I POMÓDLMY SIĘ ZA NICH

 

 


Boże, który nam rozkazałeś miłować wszystkich ludzi jak braci i siostry, a nie zniosłeś tego rozkazu i względem tych, których śmierć z tej ziemi zabrała, wszyscy bowiem żyjemy w Tobie, wszyscy kiedyś połączymy się wspólną wiarą i miłością Twoją i wszyscy w Tobie zjednoczymy.

O! Dopomóż nam, Boże miłosierny, abyśmy wszyscy i zawsze ku temu zjednoczeniu dążyli i wszystkim bliźnim braciom naszym, żyjącym radą i dobrym przykładem, a zmarłym modlitwą i zasługą z dobrych uczynków naszych z miłością dopomagali. Nie odrzucaj, o Panie, tej modlitwy naszej, a przez nieskończone miłosierdzie Twoje, przez Mękę i śmierć Jezusa Chrystusa, Zbawiciela i Odkupiciela naszego, zmiłuj się nad duszami w Czyśćcu zatrzymanymi, które jeszcze dla grzechów swoich, za które pokutować muszą, wejść do chwały Twojej nie mogą.

Ześlij im Ducha Twego Pocieszyciela, aby je światłem i łaską Twoją oświecił, w nadziei Twego miłosierdzia umacniał i za przyczyną Przenajświętszej Maryi Panny i wszystkich Świętych Twoich, tudzież świętego Kościoła Twojego i nas wszystkich, niegodnych sług Twoich, którzy za nimi zlitowania Twego błagamy, do Królestwa chwały Twojej wprowadzić je raczył.

Wieczny odpoczynek racz im dać, Panie, a światłość
wiekuista niechaj im świeci, niech odpoczywają w pokoju.
Amen

 

 

 

XXX Niedziela Zwykła

 

 

Jezus powiedział do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam”. Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika”. Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony

 

Łk 18,9-14:


XXIX Niedziela Zwykła

 

 


Jezus odpowiedział swoim uczniom przypowieść o tym, że zawsze powinni modlić się i nie ustawać: «W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: „Obroń mnie przed moim przeciwnikiem!”. Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie: „Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie”».
I Pan dodał: «Słuchajcie, co ten niesprawiedliwy sędzia mówi. A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?»

 

Łk 18, 1-8


XXVII Niedziela Zwykła

 

 

 

Apostołowie prosili Pana: «Przymnóż nam wiary». Pan rzekł: «Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: „Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze”, a byłaby wam posłuszna.
Kto z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie mu, gdy on wróci z pola: Pójdź i siądź do stołu? Czy nie powie mu raczej: Przygotuj mi wieczerzę, przepasz się i usługuj mi, aż zjem i napiję się, a potem ty będziesz jadł i pił? Czy dziękuje słudze za to, że wykonał to, co mu polecono?
Tak mówcie i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono: Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać

Łk 17, 5-10

W tym tygodniu przypadają imieniny Pani Katechetki pamiętajmy o życzeniach dla solenizantki

 

 

We wtorek 1 października Pani Katechetka Teresa Zasłona  będzie przeżywała swoje imieniny

 

 

Droga  Pani Katechetko
Rozkrzewiasz wiadomości,
By jaśniało nasze czoło
Światłem cnoty i mądrości!
Czymże Ci się wywdzięczymy
Za to życie naszej duszy?
Za to tylko Ci życzymy,
Że choć czas i skały kruszy
Uczuć naszych nie odmieni,
Nie zgasi cnot płomieni.

W dniu twojej Patronki składamy najserdeczniejsze życzenia: obfitości  łask Bożych, życzliwości od ludzi, nieustannej radości w pracy oraz duchowego spełnienia w podążaniu za Chrystusem

Uczniowie Zespołu Szkół w Kamionnie



XXVI Niedziela Zwykła

 

 


Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił. U bramy jego pałacu leżał żebrak okryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza; nadto i psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak, i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: "Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu". Lecz Abraham odrzekł: "Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A prócz tego między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd do nas się przedostać". Tamten rzekł: "Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca! Mam bowiem pięciu braci: niech ich przestrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki". Lecz Abraham odparł: "Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają!" "Nie, ojcze Abrahamie - odrzekł tamten - lecz gdyby kto z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą". Odpowiedział mu: "Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą"

XXV Niedziela Zwykła

 

 


Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Pewien bogaty człowiek miał rządcę, którego oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek. Przywołał go do siebie i rzekł mu: „Cóż to słyszę o tobie? Zdaj sprawę z twego zarządu, bo już nie będziesz mógł być rządcą”.
Na to rządca rzekł sam do siebie: „Co ja pocznę, skoro mój pan pozbawia mię zarządu? Kopać nie mogę, żebrać się wstydzę. Wiem, co uczynię, żeby mię ludzie przyjęli do swoich domów, gdy będę usunięty z zarządu”.
Przywołał więc do siebie każdego z dłużników swego pana i zapytał pierwszego: „Ile jesteś winien mojemu panu?” Ten odpowiedział: „Sto beczek oliwy”. On mu rzekł: „Weź swoje zobowiązanie, siadaj prędko i napisz pięćdziesiąt”. Następnie pytał drugiego: „A ty ile jesteś winien?” Ten odrzekł: „Sto korcy pszenicy”. Mówi mu: „Weź swoje zobowiązanie i napisz: osiemdziesiąt”. Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił. Bo synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z ludźmi podobnymi sobie niż synowie światła.
Ja także wam powiadam: „Zyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy wszystko się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków.
Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie. Jeśli więc w zarządzie niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, prawdziwe dobro kto wam powierzy? Jeśli w zarządzie cudzym dobrem nie okazaliście się wierni, kto wam da wasze?
Żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi.
Nie możecie służyć Bogu i mamonie”».

Łk 16, 1-13

XXIV Niedziela Zwykła

 

 


Zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi».
Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: «Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie? A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: „Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła”.
Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia.
Albo jeśli jakaś kobieta, mając dziesięć drachm, zgubi jedną drachmę, czyż nie zapala światła, nie wymiata domu i nie szuka starannie, aż ją znajdzie? A znalazłszy ją, sprasza przyjaciółki i sąsiadki i mówi: „Cieszcie się ze mną, bo znalazłam drachmę, którą zgubiłam”.
Tak samo, powiadam wam, radość powstaje u aniołów Bożych z jednego grzesznika, który się nawraca».

Łk 15, 1-32

 

APEL O DAR POKUTY I MODLITWY W INTENCJI POKOJU W ŚWIECIE, A ZWŁASZCZA W SYRII 5 września 2013

Drodzy Bracia w kapłaństwie,
Drodzy Bracia i Siostry, zamieszkujący terytorium naszej Diecezji!

Dzisiaj w południe usłyszeliśmy przejmujący Apel Ojca Świętego, dotyczący skutków wyniszczającej wojny, jaka trwa w Syrii. Dla nas, Polaków, ten apel zabrzmiał, jak przypomnienie tego, co zaczęło się 1 września 1939 roku. Nam przecież nie trzeba zbytnio przypominać, czym jest wojna. Z tego to względu słowa Papieża Franciszka zabrzmiały jako przypomnienie tego, co już było i ostrzeżenie przed tym, co może się stać.

Kieruję więc serdeczny apel do wszystkich, do których dotrą te słowa. Nie zapominajmy najpierw o modlitwie w intencji pokoju, gdyż jest on wielką wartością. O tym nie zapominajmy z racji na uczniów, którzy rozpoczynają kolejny rok szkolny, z myślą o szczęśliwej przyszłości.

Proponuję więc, aby nie czekać soboty i już w piątek ofiarować post i wstrzemięźliwość w intencji pokoju. Ten pokutny wymiar starajmy się ubogacić modlitwą, a zwłaszcza spowiedzią i Komunią Świętą, gdyż będzie to pierwszy piątek miesiąca. Natomiast w sobotę będziemy świętowali dożynki. Wówczas także będziemy modlili się o pokój, zgromadzeni na dorocznym święcie plonów - dziękczynieniu za zbiory i na modlitwie o błogosławieństwo dla nowych siewów.

Natomiast wieczorem zjednoczmy się z Ojcem Świętym na modlitwie, który zaprasza do niej na godzinę 19.00. Ale będzie szczęśliwy, gdy się dowie, że my połączyliśmy tę Jego prośbę z Apelem Maryjnym i będziemy wspólnie, korzystając z radia Maryja i telewizji TRWAM, łączyli się z setkami i tysiącami osób znajdującymi się na Jasnej Górze. Na zakończenie dodajmy jeszcze rodzinny dziesiątek różańca, odmawiając trzecią tajemnicę części chwalebnej, poświęconą Zesłaniu Ducha Świętego.

Oby wszyscy, którzy decydują o wojnie i pokoju nie lękali się darów Ducha Świętego, korzystali z tych świateł, jakie te dary niosą, aby pokój jak najszybciej zagościł na syryjskiej ziemi. Wszystkie te nasze modlitwy i dary pokutne zawierzmy Matce Najświętszej jako Królowej Pokoju.
Królowo Pokoju, wstawiaj się za nami!
Królowo Pokoju, módl się za nami!
Królowo Pokoju, ratuj przed wojną!
Amen!

                                                                                                                          + Antoni P. Dydycz
                                                                                                                                                  Biskup drohiczyński





ZARZĄDZENIE: Niniejszy Apel Biskupa Drohiczyńskiego, należy podać wiernym do wiadomości, przekazać duszpasterzom i katechetom do wykorzystania oraz w wyznaczone dni w modlitwie powszechnej odczytać wezwanie o pokój na świecie, zwłaszcza w Syrii.

/-/ Ks. prał. dr Zbigniew Rostkowski
Wikariusz generalny

 

XXII Niedziela Zwykła

 

 

 

Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili. I opowiedział zaproszonym przypowieść, gdy zauważył, jak sobie wybierali pierwsze miejsca. Tak mówił do nich: ”Jeśli cię kto zaprosi na ucztę, nie zajmuj pierwszego miejsca, by czasem ktoś znakomitszy od ciebie nie był zaproszony przez niego. Wówczas przyjdzie ten, kto was obu zaprosił, i powie ci: »Ustąp temu miejsca«; i musiałbyś ze wstydem zająć ostatnie miejsce.
Lecz gdy będziesz zaproszony, idź i usiądź na ostatnim miejscu. Wtedy przyjdzie gospodarz i powie ci: »Przyjacielu, przesiądź się wyżej«; i spotka cię zaszczyt wobec wszystkich współbiesiadników. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony”.
Do tego zaś, który Go zaprosił, rzekł: ”Gdy wydajesz obiad albo wieczerzę, nie zapraszaj swoich przyjaciół ani braci, ani krewnych, ani zamożnych sąsiadów, aby cię i oni nawzajem nie zaprosili, i miałbyś odpłatę. Lecz kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych.
A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć; odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych”.
Łk 14,1.7-14

 

 

XXI Niedziela Zwykła

 

 


Jezus nauczając, szedł przez miasta i wsie i odbywał swą podróż do Jerozolimy. Raz ktoś Go zapytał: Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni? On rzekł do nich: Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli. Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas stojąc na dworze, zaczniecie kołatać do drzwi i wołać: Panie, otwórz nam! lecz On wam odpowie: Nie wiem, skąd jesteście. Wtedy zaczniecie mówić: Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą, i na ulicach naszych nauczałeś. Lecz On rzecze: Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode Mnie wszyscy dopuszczający się niesprawiedliwości! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych. Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym. Tak oto są ostatni, którzy będą pierwszymi, i są pierwsi, którzy będą ostatnimi.

Łk 13,22-30:

 

 

15 Sierpnia Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

 

 

 

Kościele katolickim w Polsce uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (15 sierpnia) jest dniem wolnym od pracy. Święto nazywane jest także Świętem Matki Boskiej Zielnej (Polska), Matki Boskiej Znakomitej (Kongo[3]) bądź Matki Boskiej Korzennej (Czechy). W Kościele jest obchodzone, pod tą pierwszą nazwą, od V wieku. W Polsce i w krajach europejskich czci się Matkę Boską Wniebowziętą jako patronkę ziemi i jej bujnej roślinności. W całym kraju święto to jest obchodzone bardzo uroczyście, jednak największe obchody mają miejsce w Kalwarii Zebrzydowskiej, odbywają się tam inscenizacje Zaśnięcia Maryi oraz jej Wniebowzięcia, a także na Jasnej Górze, dokąd zmierzają pielgrzymki z całej Polski właśnie na to święto. W innych częściach Polski często wiąże się ono ze świętem dożynek

 

 

XIX Niedziela Zwykła

 

 

 

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo.

Sprzedajcie wasze mienie i dajcie jałmużnę. Sprawcie sobie trzosy, które nie niszczeją, skarb niewyczerpany w niebie, gdzie złodziej się nie dostaje ani mól nie niszczy. Bo gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze.

Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie. A wy bądźcie podobni do ludzi, oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc będzie im usługiwał. Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie.

A to rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie złodziej ma przyjść, nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie”.

Wtedy Piotr zapytał: „Panie, czy do nas mówisz tę przypowieść, czy też do wszystkich?”.

Pan odpowiedział: „Któż jest owym rządcą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowi nad swoją służbą, żeby na czas rozdawał jej żywność? Szczęśliwy ten sługa, którego pan powróciwszy zastanie przy tej czynności. Prawdziwie powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem. Lecz jeśli sługa ów powie sobie w duszy: «Mój pan ociąga się z powrotem», i zacznie bić sługi i służebnice, a przy tym jeść, pić i upijać się, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna; każe go ćwiartować i z niewiernymi wyznaczy mu miejsce.

Sługa, który zna wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. Ten zaś, który nie zna jego woli i uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą”

 

XIII Niedziela Zwykła

 

Gdy dopełniał się czas wzięcia Jezusa z tego świata, postanowił udać się do Jerozolimy i wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się w drogę i przyszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by Mu przygotować pobyt. Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jerozolimy.
Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: «Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich?»
Lecz On odwróciwszy się zabronił im. I udali się do innego miasteczka.
A gdy szli drogą, ktoś powiedział do Niego: «Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz».
Jezus mu odpowiedział: «Lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł wesprzeć».
Do innego rzekł: «Pójdź za Mną».
Ten zaś odpowiedział: «Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca».
Odparł mu: «Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże».
Jeszcze inny rzekł: «Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu».
Jezus mu odpowiedział: «Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego».

 

W tym tygodniu przypadają imieniny  Księdza Wikarego pamiętajmy o życzeniach dla solenizanta

 

 



Nie życzymy Ci tego, co w ubiegłych

latach, bo to już wiesz
Dziś życzymy inaczej - ciekawych pomysłów i oczywiście ich realizacji też!
Byś potrafił cieszyć się z każdej chwili - nie tylko z tych cudownych, jak to jest w zwyczaju.!
Dobrego wyboru, gdy okaże się, że jesteś na dróg rozstaju!
Byś spotykał tylko LUDZI - ANIOŁÓW
!!!
By te z Twoich marzeń, które spłonęły, powstały z popiołów!
Optymizmu od stóp po czubek głowy!
Byś cokolwiek robisz - angażował się jak zawsze w całości, a nie do połowy!
By udało Ci się to, o czym inni by pomyśleć się nie ośmielili!
Wiedz, że tylko Ci, którzy mieli ponad przeciętne pragnienia szczyty zdobyli!
A Z Panem Bogiem przecz WSZYSTKO JEST MOŻLIWE
Bo dla Bożych Szaleńców On ma serce tkliwe!!!!


Wszystkich RADOSCI, wszelkich BŁOGOSŁAWIEŃSTW i wszystkich potrzebnych ŁASK
Niech Dzieciątko Jezus zsyła TOBIE w każdy czas!!!!

 

 


Kochany Księże Michale ! 
W tym szczególnym czasie, życzymy Ci, abyś zawsze starał się być „niezauważonym”, bowiem Twoim obliczem będą owoce Twojej kapłańskiej pracy, które będą miłe Panu Bogu.. „a Pan, który widzi w ukryciu, odda Tobie!” 
Życzymy Ci wiele siły, cierpliwości i wytrwałości. Nieustającej współpracy z Duchem Świętym, Duchem Pocieszycielem i Odnowicielem. Życzymy Ci wspaniałych ludzi wokół, w których zawsze będziesz dostrzegał twarz Chrystusa, ludzi, których będziesz  jednoczyć we wspólnocie kościoła, ludzi, dla których będziesz drogowskazem na drodze zbawienia. Życzymy Ci wreszcie serc otwartych, bijących prawdziwą miłością Chrystusową.

„Człowiek jest wielki nie przez to, co ma, nie przez to, kim jest, lecz przez to, czym się dzieli z innymi” 
[Błogosławiony Jan Paweł II]

Parafianie Parafii Kamionna 16.06.2013r

 

 

 

 

W nocy z 13 na 14 czerwca w Domu Księży Emerytów w Opolu Nowym, zmarł ks. prałat Henryk Bujnik.


Długoletni Proboszcz Parafii Kamionna

1961-1982 (Kamionna)

Uroczystości pogrzebowe odbędą się w parafii Rossosz.

Msza św. pogrzebowa pod przewodnictwem

Biskupa Siedleckiego Zbigniewa Kiernikowskiego zostanie odprawiona

w poniedziałek 17 czerwca o godz. 15.oo.

Po Mszy w ciało kapłana zostanie złożone na miejscowym cmentarzu.

Dobry Jezu, a nasz Panie, Daj

mu wieczne spoczywanie;

Światłość wieczna niech,

mu świeci, Gdzie królują wszyscy Święci:

Gdzie królują z Tobą, Panem, Aż na wieki wieków, Amen.

 

 

X Niedziela Zwykła

 

 

 

Jezus udał się do pewnego miasta, zwanego Nain; a szli z Nim Jego uczniowie i tłum wielki. Gdy zbliżył się do bramy miejskiej, właśnie wynoszono umarłego – jedynego syna matki, a ta była wdową. Towarzyszył jej spory tłum z miasta. Na jej widok Pan użalił się nad nią i rzekł do niej: Nie płacz! Potem przystąpił, dotknął się mar – a ci, którzy je nieśli, stanęli – i rzekł: Młodzieńcze, tobie mówię wstań! Zmarły usiadł i zaczął mówić; i oddał go jego matce. A wszystkich ogarnął strach; wielbili Boga i mówili: Wielki prorok powstał wśród nas, i Bóg łaskawie nawiedził lud swój. I rozeszła się ta wieść o Nim po całej Judei i po całej okolicznej krainie

 

(Łk 7,11-17)


 

 

IX Niedziela Zwykła

 

 

Gdy Jezus dokończył swoich mów do ludu, który się przysłuchiwał, wszedł do Kafarnaum. Sługa pewnego setnika, szczególnie przez niego ceniony, chorował i bliski był śmierci. Skoro setnik posłyszał o Jezusie, wysłał do Niego starszyznę żydowską z prośbą, żeby przyszedł i uzdrowił mu sługę. Ci zjawili się u Jezusa i prosili Go usilnie: „Godzien jest, żebyś mu to wyświadczył, mówili, kocha bowiem nasz naród i sam zbudował nam synagogę”. Jezus przeto wybrał się z nimi. A gdy był już niedaleko domu, setnik wysłał do Niego przyjaciół z prośbą: „Panie, nie trudź się, bo nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój. I dlatego ja sam nie uważałem się za godnego przyjść do Ciebie. Lecz powiedz słowo, a mój sługa będzie uzdrowiony. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: »Idź« – a idzie; drugiemu: »Chodź« – a przychodzi; a mojemu słudze: »Zrób to« – a robi”. Gdy Jezus to usłyszał, zadziwił się i zwracając się do tłumu, który szedł za Nim, rzekł: „Powiadam wam: Tak wielkiej wiary nie znalazłem nawet w Izraelu”. A gdy wysłani wrócili do domu, zastali sługę zdrowego.

 

UROCZYSTOŚĆ Najświętszej Trócy

 

Jezus powiedział swoim uczniom:
«Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek słyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam oznajmi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego bierze i wam objawi»

 

 

Zesłanie Ducha Świętego

Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami. Przyszedł Jezus, stanął pośrodku, i rzekł do nich: "Pokój wam!?. A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana.
A Jezus znowu rzeki do nich: "Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam?. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: "Weźmijcie Ducha Świętego. Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane?.


(J 20,19-23)

 

 

Wniebowstąpienie Pańskie

 

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy. Wy jesteście świadkami tego. Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie uzbrojeni mocą z wysoka». Potem wyprowadził ich ku Betanii i podniósłszy ręce pobłogosławił ich. A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba. Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jerozolimy, gdzie stale przebywali w świątyni, wielbiąc i błogosławiąc Boga

Łk 24, 46-53)

ZAPRASZAMY WSZYSTKICH PARAFIAN

I GOŚCI NA WIECZÓR

WIARY

18.05.2013 (Sobota) godzina 19.00



 

WIERZĘ …. W Ducha …..KTÓRY….. DZIAŁA

KAPLICA PARAFIALNA W ŁOCHOWIE FABRYCZNYM

 


 

 

W tym tygodniu przypadają imieniny Pana Kościelnego pamiętajmy o życzeniach dla solenizanta

 

 

We środę 8 maja Pan Kościelny Stanisław Owsianka  będzie przeżywał swoje imieniny. Z tej to okazji pragniemy złożyć Mu najserdeczniejsze życzenia, wielu łask Bożych, dobrego zdrowia oraz błogosławieństwa Bożego w tej jakże ofiarnej posłudze kościelnego w naszej parafii. Panie Stanisławie, przy tej okazji dziękujemy za trud pracy, za każdą chwilę spędzoną w świątyni, dbając, aby wyglądała pięknie, za każdą dekorację, za posługę w zakrystii, a przede wszystkim za dawanie nam wzoru pobożności, modlitwy.

Ks. Proboszcz ze Współpracownikami i wdzięcznymi Parafianami


VI NIEDZIELA WIELKANOCNA.

 

 

 

Jezus powiedział do swoich uczniów: "Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy w nim przebywać. Kto Mnie nie miłuje, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca. To wam powiedziałem przebywając wśród was. A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem.
Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się nie lęka. Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie. A teraz powiedziałem wam o tym, zanim to nastąpi, abyście uwierzyli, gdy się to stanie".

J 14,23-29

 

 

V NIEDZIELA WIELKANOCNA.

 

 

 

Po wyjściu Judasza z wieczernika Jezus rzekł:

„Syn Człowieczy został teraz uwielbiony, a w Nim został Bóg uwielbiony. Jeżeli Bóg został w Nim uwielbiony, to Bóg uwielbi Go także w sobie samym, i to zaraz Go uwielbi.

Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami. Będziecie Mnie szukać, ale jak to Żydom powiedziałem, tak i teraz wam mówię, dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie. Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali”.


Słowa Ewangelii według świętego Jana
13, 31-33a. 34-35

 

 

W tym tygodniu przypadają imieniny Księdza Proboszcza  pamiętajmy o życzeniach dla solenizanta

 

 

"Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna.
Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać."
[bł. Jan Paweł II ]

 

 

 

Z okazji Imienin składamy naszemu księdzu Proboszczowi

NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA

wytrwałości, spokoju, pogody ducha i Bożej łaski,

która człowiekowi jest najbardziej potrzebna,

zdrowia, życzliwości ludzkiej i siły w wykonywaniu

posługi kapłańskiej w każdej sytuacji i okoliczności,

aby Duch Boży nieustannie mieszkał w Księdza sercu,

aby Duch Boży nie pozwolił zapomnieć o tym,

co w życiu kapłańskim najważniejsze.

SZCZĘŚĆ BOŻE

Z pamięcią w modlitwie
parafianie.

 

 

 

IV NIEDZIELA WIELKANOCNA.

 

 

Jezus powiedział:

„Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy”.

Słowa Ewangelii według świętego Jana
10, 27-30

 


 

ZAPRASZAMY WSZYSTKICH PARAFIAN

I GOŚCI NA WIECZÓR

WIARY

19.04.2013 (piątek) godzina 18.00





III NIEDZIELA WIELKANOCNA.

 

Jezus ukazał się znowu nad Morzem Tyberiadzkim. A ukazał się w ten sposób: Byli razem Szymon Piotr, Tomasz, zwany Didymos, Natanael z Kany Galilejskiej, synowie Zebedeusza oraz dwaj inni z Jego uczniów. Szymon Piotr powiedział do nich: ”Idę łowić ryby”. Odpowiedzieli mu: ”Idziemy i my z tobą”. Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie złowili.
A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus. A Jezus rzekł do nich: ”Dzieci, czy nie macie nic do jedzenia?”. Odpowiedzieli Mu: ”Nie”.
On rzekł do nich: ”Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie”. Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć.
Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: ”To jest Pan!”. Szymon Piotr, usłyszawszy, że to jest Pan, przywdział na siebie wierzchnią szatę, był bowiem prawie nagi, i rzucił się w morze. Reszta uczniów dobiła łodzią, ciągnąc za sobą sieć z rybami. Od brzegu bowiem nie było daleko, tylko około dwustu łokci.
A kiedy zeszli na ląd, ujrzeli żarzące się na ziemi węgle, a na nich ułożoną rybę oraz chleb. Rzekł do nich Jezus: ”Przynieście jeszcze ryb, któreście teraz ułowili”. Poszedł Szymon Piotr i wyciągnął na brzeg sieć pełną wielkich ryb w liczbie stu pięćdziesięciu trzech. A pomimo tak wielkiej ilości sieć się nie rozerwała. Rzekł do nich Jezus: ”Chodźcie, posilcie się!”. Żaden z uczniów nie odważył się zadać Mu pytania: ”Kto Ty jesteś?”, bo wiedzieli, że to jest Pan. A Jezus przyszedł, wziął chleb i podał im, podobnie i rybę.
To już trzeci raz, jak Jezus ukazał się uczniom od chwili, gdy zmartwychwstał.
A gdy spożyli śniadanie, rzekł Jezus do Szymona Piotra: „Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?”
Odpowiedział Mu: „Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham”.
Rzekł do niego: „Paś baranki moje”.
I powtórnie powiedział do niego: „Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?”
Odparł Mu: „Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham”.
Rzekł do niego: „Paś owce moje”.
Powiedział mu po raz trzeci: „Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie?”
Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: „Czy kochasz Mnie?” I rzekł do Niego: „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham”.
Rzekł do niego Jezus: „Paś owce moje.
Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz”.
To powiedział, aby zaznaczyć, jaką śmiercią uwielbi Boga. A wypowiedziawszy to rzekł do niego: „Pójdź za Mną!”

J 21,1-19

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

AKT ODDANIA SIĘ MIŁOSIERDZIU BOŻEMU



O najmiłosierniejszy Jezu, Twoja dobroć jest nieskończona, a skarby łask nieprzebrane. Ufam bezgranicznie Twojemu miłosierdziu, które jest ponad wszystkie dzieła Twoje. Oddaję się Tobie całkowicie i bez zastrzeżeń, ażeby w ten sposób móc żyć i dążyć do chrześcijańskiej doskonałości. Pragnę szerzyć Twoje miłosierdzie poprzez spełnianie dzieł miłosierdzia, tak wobec duszy, jak i ciała, zwłaszcza starając się o nawrócenie grzeszników, niosąc pociechę potrzebującym pomocy, chorym i strapionym. Strzeż mnie więc, o Jezu, jako własności swojej i chwały swojej. Jakkolwiek czasami drżę ze strachu, uświadamiając sobie słabość moją, to jednocześnie mam bezgraniczną ufność w Twoje miłosierdzie. Oby wszyscy ludzie poznali zawczasu nieskończoną głębię Twego miłosierdzia, zaufali Mu i wysławiali Je na wieki.
Amen.

 



 

II Niedziela Wielkanocna

 

Było to wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia. Tam gdzie przebywali uczniowie, drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami. Jezus wszedł, stanął pośrodku i rzekł do nich: „Pokój wam!”. A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana.

A Jezus znowu rzekł do nich: „Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam”. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”.

Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: „Widzieliśmy Pana!”. Ale on rzekł do nich: „Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę”.

A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: „Pokój wam!”. Następnie rzekł do Tomasza: „Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż ją do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym!”.

Tomasz Mu odpowiedział: „Pan mój i Bóg mój!”.

Powiedział mu Jezus: „Uwierzyłeś, bo Mnie ujrzałeś; błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”.

I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej książce, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc mieli życie w imię Jego.
Słowa Ewangelii według św. Jana
20, 19-31


WESOŁY NAM DZIEŃ DZIŚ NASTAŁ !!!
Drodzy Siostry i Bracia w Zmartwychwstałym Chrystusie 
      Przeżywamy dziś tak, jak każdego roku Uroczystość Zmartwychwstania  Pańskiego – największe Święto wszystkich Chrześcijan. Chrystus zmartwychwstał i żyje !  Św. Paweł mówi, że „gdyby Chrystus nie zmartwychwstał, daremna byłaby nasza wiara i daremny byłby nasz trud” bo dopiero ta Prawda o „Zmartwychwstałym” nadaje sens naszemu życiu. Ona pozwala nam pomimo różnych przeciwności wierzyć mocno, „że Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy i my z Nim zmartwychwstaniemy”.
      Łączymy się więc w modlitwie oraz duchowo dzielimy się święconym jajkiem – symbolem nowego życia – ze wszystkimi Parafianami i Gośćmi, którzy spędzają te największe Święta w naszej Wspólnocie i życzymy wszystkim Wesołych i Radosnych Świąt Wielkanocnych !
      Niech Ten, który powstał na nowo do życia, błogosławi Wam wszystkim w życiu osobistym, jak też i w pracy zawodowej. Szczęść Boże ! Wesołego Alleluja !!!

Ks Marek Bielak

Ks Paweł Hryniewicki

 



Niedziela Palmowa

 

 

Jezus ruszył na przedzie, zdążając do Jerozolimy.
Gdy przyszedł w pobliże Betfage i Betanii, do góry zwanej Oliwną, wysłał dwóch spośród uczniów, mówiąc: «Idźcie do wsi, która jest naprzeciwko, a wchodząc do niej, znajdziecie oślę uwiązane, którego nikt jeszcze nie dosiadł. Odwiążcie je i przyprowadźcie tutaj. A gdyby was kto pytał, dlaczego odwiązujecie, tak powiecie: „Pan go potrzebuje”».
Wysłani poszli i znaleźli wszystko tak, jak im powiedział. A gdy odwiązywali oślę, zapytali ich jego właściciele: «Czemu odwiązujecie oślę?».
Odpowiedzieli: «Pan go potrzebuje».
I przyprowadzili je do Jezusa, a zarzuciwszy na nie swe płaszcze, wsadzili na nie Jezusa. Gdy jechał, słali swe płaszcze na drodze. Zbliżał się już do zbocza Góry Oliwnej, kiedy całe mnóstwo uczniów poczęło wielbić radośnie Boga za wszystkie cuda, które widzieli. I wołali głośno:
«Błogosławiony Król,
który przychodzi w imię Pańskie.
Pokój w niebie
i chwała na wysokościach».
Lecz niektórzy faryzeusze spośród tłumu rzekli do Niego: «Nauczycielu, zabroń tego swoim uczniom».
Odrzekł: «Powiadam wam, jeśli ci umilkną, kamienie wołać będą».

Łk 19, 28-40

 


V Niedziela Wielkiego Postu

 

 

 

Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Wszystek lud schodził się do Niego, a On, usiadłszy, nauczał.

Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją na środku, powiedzieli do Niego: ”Nauczycielu, kobietę tę dopiero pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz?”. Mówili to, wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć.

Lecz Jezus, nachyliwszy się, pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: ”Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień”. I powtórnie nachyliwszy się, pisał na ziemi.

Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych. Pozostał tylko Jezus i kobieta, stojąca na środku.

Wówczas Jezus, podniósłszy się, rzekł do niej: ”Niewiasto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?”. A ona odrzekła: ”Nikt, Panie!”. Rzekł do niej Jezus: ”I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz”.
(J 8,1-11)

Modlitwa za Nowego Papieża

 

Wszechmogący, miłosierny Boże, przyjmij łaskawie nasze modlitwy i otocz Ojca Świętego Fraciszka I szczególną opieką. Oświecaj go nieustannie i pocieszaj. Wspomagaj jego siły fizyczne i duchowe. Pozwól mu właściwie odczytywać znaki czasu i szczęśliwie prowadzić świat do Królestwa Bożego na ziemi i w niebie. Daj mu Ducha Świętego w jego dialogach, prowadzonych z całym światem. Podtrzymuj nadto jego prawicę, aby z rozłożoną na wszystek Lud Boży odpowiedzialnością tak kierował łodzią Kościoła świętego, jak się Tobie podoba i jak tego wymaga dobro twych dzieci. Pozwól mu przeprowadzić Kościół i świat w trzecie tysiąclecie. Prosimy przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

 



ZAPRASZAMY WSZYSTKICH PARAFIAN

I GOŚCI NA WIECZÓR

WIARY

15.03.2013 (piątek) godzina 18.00





IV Niedziela Wielkiego Postu

 

W owym czasie zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: „Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi”.

Opowiedział im wtedy następującą przypowieść:

„Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: «Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada». Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc rozrzutnie.

A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał.

Wtedy zastanowił się i rzekł: «Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu ginę. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mię choćby jednym z najemników». Wybrał się więc i poszedł do swojego ojca.

A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: «Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem».

Lecz ojciec rzekł do swoich sług: «Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się, ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się». I zaczęli się bawić.

Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: «Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego».

Na to rozgniewał się i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: «Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę».

Lecz on mu odpowiedział: «Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył, zaginął, a odnalazł się»”.
Słowa Ewangelii według świętego Łukasza
15, 1-3. 11-32


DROGA KRZYŻOWA W  PIĄTEK 15.03.2013 O GODZINIE 18.00







III Niedziela Wielkiego Postu

 

 

W tym czasie przyszli niektórzy i donieśli Jezusowi o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar.
Jezus im odpowiedział: «Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, że to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloe i zabiła ich, było większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Jerozolimy? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie».
I opowiedział im następującą przypowieść: «Pewien człowiek miał drzewo figowe zasadzone w swojej winnicy; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: „Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym drzewie figowym, a nie znajduję. Wytnij je: po co jeszcze ziemię wyjaławia?” Lecz on mu odpowiedział: „Panie, jeszcze na ten rok je pozostaw; ja okopię je i obłożę nawozem; może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz je wyciąć

Łk 13, 1-9

DROGA KRZYŻOWA W  PIĄTEK 08.03.2013 O GODZINIE 16.30





II Niedziela Wielkiego Postu

 

Jezus wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się modlić. Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe. A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz. Ukazali się oni w chwale i mówili o Jego odejściu, którego miał dokonać w Jerozolimie. Tymczasem Piotr i towarzysze snem byli zmorzeni. Gdy się ocknęli, ujrzeli Jego chwałę i obydwóch mężów, stojących przy Nim.
Gdy oni odchodzili od Niego, Piotr rzekł do Jezusa: «Mistrzu, dobrze, że tu jesteśmy. Postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza.» Nie wiedział bowiem, co mówi. Gdy jeszcze to mówił, zjawił się obłok i osłonił ich; zlękli się, gdy weszli w obłok.
A z obłoku odezwał się głos: «To jest Syn mój wybrany, Jego słuchajcie.» W chwili, gdy odezwał się ten głos, Jezus znalazł się sam.
A oni zachowali milczenie i w owym czasie nikomu nic nie oznajmili o tym, co widzieli.


Łk 9, 28b-36

I Niedziela Wielkiego Postu

 

Jezus pełen Ducha Świętego powrócił znad Jordanu i czterdzieści dni przebywał w Duchu na pustyni, gdzie był kuszony przez diabła. Nic w owe dni nie jadł, a po ich upływie poczuł głód. Rzekł Mu wtedy diabeł: «Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby się stał chlebem».
Odpowiedział mu Jezus: «Napisane jest: „Nie samym chlebem żyje człowiek”».
Wówczas wyprowadził Go w górę, pokazał Mu w jednej chwili wszystkie królestwa świata i rzekł diabeł do Niego: «Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je odstąpić, komu chcę. Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje».
Lecz Jezus mu odrzekł: «Napisane jest: „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”».
Zaprowadził Go też do Jerozolimy, postawił na narożniku świątyni i rzekł do Niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół. Jest bowiem napisane: „Aniołom swoim rozkaże o Tobie, żeby Cię strzegli”, i „na rękach nosić Cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień”».
Lecz Jezus mu odparł: «Powiedziano: „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego”».
Gdy diabeł dokończył całego kuszenia, odstąpił od Niego aż do czasu.

Łk 4, 1-13



DROGA KRZYŻOWA W KAŻDY PIĄTEK O GODZINIE 16.00




GORZKIE ŻALE CO NIEDZIELA PO SUMIE 

ZAPRASZAMY WSZYSTKICH PARAFIAN

I GOŚCI NA WIECZÓR

WIARY

15.02.2013 (piątek) godzina 18.00



V Niedziela Zwykła

 

Zdarzyło się raz, gdy tłum cisnął się do Niego, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret - zobaczył dwie łodzie, stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy. Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów! A Szymon odpowiedział: Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci. Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały. Widząc to Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny. I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. Lecz Jezus rzekł do Szymona: Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił. I przyciągnąwszy łodzie do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim. 

 Św Łukasz(5,1-11)

13 Lutego Środa Popielcowa

 

Popielec wypada w lutym lub w marcu, zawsze na 46 dni kalendarzowych przed Wielkanocą. Rozpoczyna 40-dniowy post, do którego nie są wliczane niedziele. Symbolizuje on czterdziestodniową tułaczkę Chrystusa po pustyni, z którym chrześcijanie powinni się w tym czasie identyfikować.

 

Historia posypywania głów popiołem

Mimo, że Popielec nie jest dniem wolnym od pracy, uważany jest za jedno z najważniejszych wydarzeń w roku liturgicznym. Posiada bardzo długą tradycję – pierwsze posypywanie głowy popiołem i gremialne przyznawanie się do winy za grzechy miało miejsce w VIII wieku. Dwa wieki później papież Urban II postanowił, że będzie to ścisły zwyczaj obchodzony w Kościele katolickim. I chociaż w dzisiejszych czasach trend umartwiania się nie jest tak widoczny jak niegdyś, wielu katolików respektuje ten okres głębokiego smutku.

Prochem jesteś, w proch się obrócisz…

Nazwa „Popielec” wywodzi się od popiołu, którym kapłan posypuje w tym dniu głowy wiernych i który jest symbolem kruchości ludzkiego żywota. Popiół pochodzi z palm wielkanocnych poświeconych w trakcie Niedzieli Palmowej obchodzonej w poprzednim roku.

 

W środę popielcową każdy wierzący katolik powinien udać się do świątyni, aby  przypomnieć sobie o tym, że jest istotą grzeszną oraz przemijającą. Przekaz Środy Popielcowej jest jasny. Człowiek powinien zwrócić się w kierunku Boga, ponieważ tylko on daje życie wieczne i zapewnia nieprzemijalność po śmierci.

 

Mówi o tym kapłan posypując głowy wiernych popiołem: „Pamiętaj, że jesteś prochem i w proch się obrócisz”. Symbolika tego gestu jest tak wymowna, że weszła do użytku codziennego, a określenie ”posypać głowę popiołem” oznacza tyle co przyznać się do winy, wyrazić skruchę.

 

Post w Środę Popielcową

Rytuały religijne towarzyszące Popielcowi są drogowskazem, dzięki któremu zdołamy przejść przez czas pasyjny zachowując wstrzemięźliwość i odprawiając pokutę. Już sama Środa Popielcowa jest rygorystyczna i zakazuje katolikom od lat 14 spożywania potraw mięsnych oraz ograniczenie jadłospisu do trzech posiłków dziennie. W tym, tylko w czasie jednego z nich wolno najeść się „do syta”.

 

Jeżeli chodzi o dozwolone potrawy spożywane począwszy od Środy Popielcowej, powinniśmy być bardzo uważni. Zakazane jest bowiem spożywanie tłuszczów zwierzęcych, w związku z czym nie powinno się używać ani masła, ani smalcu. Dobrym środkiem zastępczym jest oliwa z oliwek, a także olej słonecznikowy. Dawniej wystrzegano się także elementów menu pochodzenia zwierzęcego, takich jak mleko i jego pochodne. Dzisiaj zakaz ten nie jest  respektowany. Tradycyjnymi daniami Środy Popielcowej są śledzie i żur.

 

Do popielcowych zwyczajów związanych z kulinariami należało również wyparzenie wszystkich garnków, by nie miały one żadnego kontaktu z tłuszczem, a następnie czyszczenie ich popiołem.

 

Modlitwa i pokuta

Wielki Post to nie tylko unikanie zabawy oraz mięsnych i obfitych dań. To także konieczność codziennej modlitwy, a także odbycia spowiedzi, która ma oczyścić nas z grzechu, aby z czystym sumieniem wkroczyć w okres pasyjny. Nie bez znaczenia jest także jałmużna będąca jednym z nakazów wielkiego postu.






III Niedziela Zwykła

 

 


Gdy Jezus posłyszał, że Jan został uwięziony, usunął się do Galilei. Opuścił jednak Nazaret, przyszedł i osiadł w Kafarnaum nad jeziorem, na pograniczu Zabulona i Neftalego. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: „Ziemia Zabulona i ziemia Neftalego. Droga morska, Zajordanie, Galilea pogan! Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci wzeszło światło”.
Odtąd począł Jezus nauczać i mówić: „Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie”.
Gdy Jezus przechodził obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał dwóch braci: Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich: „Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi”. Oni natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim.
A gdy poszedł stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci, Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał. A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim.
I obchodził Jezus całą Galileę, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszystkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu.

św. Mateusza

4, 12-23


Wersja do druku Wersja do druku | Mapa witryny
© Adam Mioduszewski